Wczytywanie Wydarzenia

« Wszystkie Wydarzenia

  • wydarzenie już minęło.

Msza Święta

7 grudnia, 2025 @ 12:30 - 13:30 CET

Spowiedź możliwa przed i po Mszy Św.

Czytania

Lectures

N I E D Z I E L A

8 marca 2026

III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU 

 Teksty liturgii Mszy św.

 

PIERWSZE CZYTANIE

Woda wydobyta ze skały

Wj 17, 3-7

Czytanie z Księgi Wyjścia

Synowie Izraela rozbili obóz w Refidim, a lud pragnął tam wody i dlatego szemrał przeciw Mojżeszowi i mówił: «Czy po to wyprowadziłeś nas z Egiptu, aby nas, nasze dzieci i nasze bydło wydać na śmierć z pragnienia?» Mojżesz wołał wtedy do Pana, mówiąc: «Co mam uczynić z tym ludem? Niewiele brakuje, a ukamienują mnie!»

Pan odpowiedział Mojżeszowi: «Wyjdź przed lud, a weź z sobą kilku starszych Izraela. Weź w rękę laskę, którą uderzyłeś w Nil, i idź. Oto Ja stanę przed tobą na skale, na Horebie. Uderzysz w skałę, a wypłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie».

Mojżesz uczynił tak na oczach starszyzny izraelskiej.

I nazwał to miejsce Massa i Meriba, ponieważ tutaj kłócili się Izraelici i Pana wystawiali na próbę, mówiąc: «Czy Pan jest rzeczywiście wśród nas, czy też nie?»

Oto Słowo Boże

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

PSALM RESPONSORYJNY

Ps 95 (94), 1-2. 6-7c. 7d-9 (R.: por. 7d-8a)

Refren:
Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

 

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu,
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem,
z weselem śpiewajmy Mu pieśni.

Refren...

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze,
klęknijmy przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem,
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.

Refren…

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba,
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie,
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».

Refren…

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

DRUGIE CZYTANIE

Miłość Boża rozlana jest w naszych sercach przez Ducha Świętego

  Rz 5, 1-2. 5-8

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Dostąpiwszy usprawiedliwienia dzięki wierze, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa; dzięki Niemu uzyskaliśmy na podstawie wiary dostęp do tej łaski, w której trwamy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej.

A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdy jeszcze byliśmy bezsilni. A nawet za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami.

Oto Słowo Boże

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 Por. Mt 17, 5

AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

Panie, Ty jesteś prawdziwie Zbawicielem świata;
daj nam wody żywej, abyśmy nie pragnęli.

Aklamacja: Chwała Tobie, Słowo Boże.

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

✠   Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus źródłem wody tryskającym ku życiu wiecznemua

J 4, 5-42

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny.

Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności.

Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?» Żydzi bowiem
i Samarytanie unikają się nawzajem.

Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go,
a dałby ci wody żywej».

Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?»

W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu».

Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać».

A On jej odpowiedział: «Idź, zawołaj swego męża i wróć tutaj!»

A kobieta odrzekła Mu na to: «Nie mam męża». Rzekł do niej Jezus: «Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest twoim mężem. To powiedziałaś zgodnie z prawdą».

Rzekła do Niego kobieta: «Panie, widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie,
że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga».

Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie».

Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko».

Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię».

Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z kobietą. Żaden jednak nie powiedział: «Czego od niej chcesz? – lub: Czemu
z nią rozmawiasz?» Kobieta zaś zostawiła swój dzban i odeszła do miasta. I mówiła ludziom: «Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem?» Wyszli z miasta i szli do Niego.

Tymczasem prosili Go uczniowie, mówiąc: «Rabbi, jedz!» On im rzekł: «Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie».

Mówili więc uczniowie między sobą: «Czyż Mu kto przyniósł coś do zjedzenia?»

Powiedział im Jezus: «Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło. Czyż nie mówicie: „Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?” Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak się bielą na żniwo. Żniwiarz otrzymuje już zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, tak iż siewca cieszy się razem ze żniwiarzem. Tu bowiem okazuje się prawdziwym powiedzenie: Jeden sieje, a drugi zbiera. Ja was wysłałem, abyście żęli to, nad czym wy się nie natrudziliście. Inni się natrudzili, a wy w ich trud weszliście».

Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety świadczącej: «Powiedział mi wszystko, co uczyniłam». Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».

Oto słowo Pańskie.

______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Niedzielna liturgia Słowa do odsłuchania

(wersja wideo)

<<TUTAJ>>

______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

  • Lecture du livre de l’Exode

    En ces jours-là,
        dans le désert, le peuple, manquant d’eau,
    souffrit de la soif.
    Il récrimina contre Moïse et dit :
    « Pourquoi nous as-tu fait monter d’Égypte ?
    Était-ce pour nous faire mourir de soif
    avec nos fils et nos troupeaux ? »
        Moïse cria vers le Seigneur :
    « Que vais-je faire de ce peuple ?
    Encore un peu, et ils me lapideront ! »
        Le Seigneur dit à Moïse :
    « Passe devant le peuple,
    emmène avec toi plusieurs des anciens d’Israël,
    prends en main le bâton avec lequel tu as frappé le Nil,
    et va !
    Moi, je serai là, devant toi,
    sur le rocher du mont Horeb.
    Tu frapperas le rocher,
    il en sortira de l’eau,
    et le peuple boira ! »
    Et Moïse fit ainsi sous les yeux des anciens d’Israël.

        Il donna à ce lieu le nom de Massa (c’est-à-dire : Épreuve)
    et Mériba (c’est-à-dire : Querelle),
    parce que les fils d’Israël avaient cherché querelle au Seigneur,
    et parce qu’ils l’avaient mis à l’épreuve, en disant :
    « Le Seigneur est-il au milieu de nous,
    oui ou non ? »

        – Parole du Seigneur.

  • Refrain psalmique : (cf. Ps 94, 8a.7d)

    Aujourd’hui, ne fermez pas votre cœur,
    mais écoutez la voix du Seigneur !

    Venez, crions de joie pour le Seigneur,
    acclamons notre Rocher, notre salut !
    Allons jusqu’à lui en rendant grâce,
    par nos hymnes de fête acclamons-le !

    Entrez, inclinez-vous, prosternez-vous,
    adorons le Seigneur qui nous a faits.
    Oui, il est notre Dieu ;
    nous sommes le peuple qu’il conduit.

    Aujourd’hui écouterez-vous sa parole ?
    « Ne fermez pas votre cœur comme au désert,
    où vos pères m’ont tenté et provoqué,
    et pourtant ils avaient vu mon exploit. »

  • Lecture de la lettre de saint Paul Apôtre aux Romains

    Frères,
        nous qui sommes devenus justes par la foi,
    nous voici en paix avec Dieu
    par notre Seigneur Jésus Christ,
        lui qui nous a donné, par la foi,
    l’accès à cette grâce
    dans laquelle nous sommes établis ;
    et nous mettons notre fierté
    dans l’espérance d’avoir part à la gloire de Dieu.
        Et l’espérance ne déçoit pas,
    puisque l’amour de Dieu a été répandu dans nos cœurs
    par l’Esprit Saint qui nous a été donné.
        Alors que nous n’étions encore capables de rien,
    le Christ, au temps fixé par Dieu,
    est mort pour les impies que nous étions.
        Accepter de mourir pour un homme juste,
    c’est déjà difficile ;
    peut-être quelqu’un s’exposerait-il à mourir pour un homme de bien.
        Or, la preuve que Dieu nous aime,
    c’est que le Christ est mort pour nous,
    alors que nous étions encore pécheurs.

        – Parole du Seigneur.

  • Acclamation : (cf. Jn 4, 42.15)

    Gloire au Christ,
    Sagesse éternelle du Dieu vivant.
    Gloire à toi, Seigneur.

    Tu es vraiment le Sauveur du monde, Seigneur !
    Donne-moi de l’eau vive :
    que je n’aie plus soif.
    Gloire au Christ,
    Sagesse éternelle du Dieu vivant.
    Gloire à toi, Seigneur.

    Évangile de Jésus Christ selon saint Jean

        En ce temps-là,
        Jésus arriva à une ville de Samarie, appelée Sykar,
    près du terrain que Jacob avait donné à son fils Joseph.
        Là se trouvait le puits de Jacob.
    Jésus, fatigué par la route, s’était donc assis près de la source.
    C’était la sixième heure, environ midi.
        Arrive une femme de Samarie, qui venait puiser de l’eau.
    Jésus lui dit :
    « Donne-moi à boire. »
        – En effet, ses disciples étaient partis à la ville
    pour acheter des provisions.
        La Samaritaine lui dit :
    « Comment ! Toi, un Juif, tu me demandes à boire,
    à moi, une Samaritaine ? »
    – En effet, les Juifs ne fréquentent pas les Samaritains.
        Jésus lui répondit :
    « Si tu savais le don de Dieu
    et qui est celui qui te dit : ‘Donne-moi à boire’,
    c’est toi qui lui aurais demandé,
    et il t’aurait donné de l’eau vive. »
        Elle lui dit :
    « Seigneur, tu n’as rien pour puiser,
    et le puits est profond.
    D’où as-tu donc cette eau vive ?
        Serais-tu plus grand que notre père Jacob
    qui nous a donné ce puits,
    et qui en a bu lui-même, avec ses fils et ses bêtes ? »
        Jésus lui répondit :
    « Quiconque boit de cette eau
    aura de nouveau soif ;
        mais celui qui boira de l’eau que moi je lui donnerai
    n’aura plus jamais soif ;
    et l’eau que je lui donnerai
    deviendra en lui une source d’eau
    jaillissant pour la vie éternelle. »
        La femme lui dit :
    « Seigneur, donne-moi de cette eau,
    que je n’aie plus soif,
    et que je n’aie plus à venir ici pour puiser. »
        Jésus lui dit :
    « Va, appelle ton mari, et reviens. »
        La femme répliqua :
    « Je n’ai pas de mari. »
    Jésus reprit :
    « Tu as raison de dire que tu n’as pas de mari :
                des maris, tu en a eu cinq,
    et celui que tu as maintenant n’est pas ton mari ;
    là, tu dis vrai. »
        La femme lui dit :
    « Seigneur, je vois que tu es un prophète !...
        Eh bien ! Nos pères ont adoré sur la montagne qui est là,
    et vous, les Juifs, vous dites
    que le lieu où il faut adorer est à Jérusalem. »
        Jésus lui dit :
    « Femme, crois-moi :
    l’heure vient
    où vous n’irez plus ni sur cette montagne ni à Jérusalem
    pour adorer le Père.
        Vous, vous adorez ce que vous ne connaissez pas ;
    nous, nous adorons ce que nous connaissons,
    car le salut vient des Juifs.
        Mais l’heure vient – et c’est maintenant –
    où les vrais adorateurs
    adoreront le Père en esprit et vérité :
    tels sont les adorateurs que recherche le Père.
        Dieu est esprit,
    et ceux qui l’adorent,
    c’est en esprit et vérité qu’ils doivent l’adorer. »
        La femme lui dit :
    « Je sais qu’il vient, le Messie,
    celui qu’on appelle Christ.
    Quand il viendra,
    c’est lui qui nous fera connaître toutes choses. »
        Jésus lui dit :
    « Je le suis,
    moi qui te parle. »
        À ce moment-là, ses disciples arrivèrent ;
    ils étaient surpris de le voir parler avec une femme.
    Pourtant, aucun ne lui dit : « Que cherches-tu ? »
    ou bien : « Pourquoi parles-tu avec elle ? »

        La femme, laissant là sa cruche,
    revint à la ville et dit aux gens :
        « Venez voir un homme
    qui m’a dit tout ce que j’ai fait.
    Ne serait-il pas le Christ ? »
        Ils sortirent de la ville,
    et ils se dirigeaient vers lui.

        Entre-temps, les disciples l’appelaient :
    « Rabbi, viens manger. »
        Mais il répondit :
    « Pour moi, j’ai de quoi manger :
    c’est une nourriture que vous ne connaissez pas. »
        Les disciples se disaient entre eux :
    « Quelqu’un lui aurait-il apporté à manger ? »
        Jésus leur dit :
    « Ma nourriture,
    c’est de faire la volonté de Celui qui m’a envoyé
    et d’accomplir son œuvre.
        Ne dites-vous pas :
    ‘Encore quatre mois et ce sera la moisson’ ?
    Et moi, je vous dis :
    Levez les yeux
    et regardez les champs déjà dorés pour la moisson.
    Dès maintenant,  le moissonneur reçoit son salaire :
    il récolte du fruit pour la vie éternelle,
    si bien que le semeur se réjouit en même temps que le moissonneur.
        Il est bien vrai, le dicton :
    ‘L’un sème, l’autre moissonne.’
        Je vous ai envoyés moissonner
    ce qui ne vous a coûté aucun effort ;
    d’autres ont fait l’effort,
    et vous en avez bénéficié. »

        Beaucoup de Samaritains de cette ville crurent en Jésus,
    à cause de la parole de la femme
    qui rendait ce témoignage :
    « Il m’a dit tout ce  que j’ai fait. »
        Lorsqu’ils arrivèrent auprès de lui,
    ils l’invitèrent à demeurer chez eux.
    Il y demeura deux jours.
        Ils furent encore beaucoup plus nombreux à croire
    à cause de sa parole à lui,
        et ils disaient à la femme :
    « Ce n’est plus à cause de ce que tu nous as dit
    que nous croyons :
    nous-mêmes, nous l’avons entendu,
    et nous savons que c’est vraiment lui
    le Sauveur du monde. »

        – Acclamons la Parole de Dieu.

     

    OU LECTURE BREVE

  • Évangile de Jésus Christ selon saint Jean

    En ce temps-là,
        Jésus arriva à une ville de Samarie, appelée Sykar,
    près du terrain que Jacob avait donné à son fils Joseph.
        Là se trouvait le puits de Jacob.
    Jésus, fatigué par la route, s’était donc assis près de la source.
    C’était la sixième heure, environ midi.
        Arrive une femme de Samarie, qui venait puiser de l’eau.
    Jésus lui dit :
    « Donne-moi à boire. »
        – En effet, ses disciples étaient partis à la ville
    pour acheter des provisions.
        La Samaritaine lui dit :
    « Comment ! Toi, un Juif, tu me demandes à boire,
    à moi, une Samaritaine ? »
    – En effet, les Juifs ne fréquentent pas les Samaritains.
        Jésus lui répondit :
    « Si tu savais le don de Dieu
    et qui est celui qui te dit : ‘Donne-moi à boire’,
    c’est toi qui lui aurais demandé,
    et il t’aurait donné de l’eau vive. »
        Elle lui dit :
    « Seigneur, tu n’as rien pour puiser,
    et le puits est profond.
    D’où as-tu donc cette eau vive ?  
        Serais-tu plus grand que notre père Jacob
    qui nous a donné ce puits,
    et qui en a bu lui-même, avec ses fils et ses bêtes ? »
        Jésus lui répondit :
    « Quiconque boit de cette eau
    aura de nouveau soif ;
        mais celui qui boira de l’eau que moi je lui donnerai
    n’aura plus jamais soif ;
    et l’eau que je lui donnerai
    deviendra en lui une source d’eau
    jaillissant pour la vie éternelle. »
        La femme lui dit :
    « Seigneur, donne-moi de cette eau,
    que je n’aie plus soif,
    et que je n’aie plus à venir ici pour puiser.
        Je vois que tu es un prophète !...
        Eh bien ! Nos pères ont adoré sur la montagne qui est là,
    et vous, les Juifs, vous dites
    que le lieu où il faut adorer est à Jérusalem. »
        Jésus lui dit :
    « Femme, crois-moi :
    l’heure vient
    où vous n’irez plus ni sur cette montagne ni à Jérusalem
    pour adorer le Père.
        Vous, vous adorez ce que vous ne connaissez pas ;
    nous, nous adorons ce que nous connaissons,
    car le salut vient des Juifs.
        Mais l’heure vient – et c’est maintenant –
    où les vrais adorateurs
    adoreront le Père en esprit et vérité :
    tels sont les adorateurs que recherche le Père.
        Dieu est esprit,
    et ceux qui l’adorent,
    c’est en esprit et vérité qu’ils doivent l’adorer. »
        La femme lui dit :
    « Je sais qu’il vient, le Messie,
    celui qu’on appelle Christ.
    Quand il viendra,
    c’est lui qui nous fera connaître toutes choses. »
        Jésus lui dit :
    « Je le suis,
    moi qui te parle. »

        Beaucoup de Samaritains de cette ville crurent en Jésus.
        Lorsqu’ils arrivèrent auprès de lui,
    ils l’invitèrent à demeurer chez eux.
    Il y demeura deux jours.
        Ils furent encore beaucoup plus nombreux à croire
    à cause de sa parole à lui,
        et ils disaient à la femme :
    « Ce n’est plus à cause de ce que tu nous as dit
    que nous croyons :
    nous-mêmes, nous l’avons entendu,
    et nous savons que c’est vraiment lui
    le Sauveur du monde. »

        – Acclamons la Parole de Dieu.

Szczegóły

  • Data: 7 grudnia, 2025
  • Czas:
    12:30 - 13:30 CET