Wczytywanie Wydarzenia

« Wszystkie Wydarzenia

  • wydarzenie już minęło.

Msza Święta

23 lutego, 2025 @ 12:30 - 13:30 CET

Spowiedź możliwa przed i po Mszy Św.

Czytania

Lectures

N I E D Z I E L A

15 marca 2026

IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU – LÆTARE („Raduj się”)

 Teksty liturgii Mszy św.

 

PIERWSZE CZYTANIE

Namaszczenie Dawida na króla

1 Sm 16, 1b. 6-7. 10-13b

Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela

Pan rzekł do Samuela: «Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla».

Kiedy przybył, spostrzegł Eliaba i powiedział: «Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec». Pan jednak rzekł do Samuela: «Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż odsunąłem go, nie tak bowiem, jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce». I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: «Nie ich wybrał Pan».

Samuel więc zapytał Jessego: «Czy to już wszyscy młodzieńcy? » Odrzekł: «Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce». Samuel powiedział do Jessego: «Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie».

Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. Pan rzekł: «Wstań i namaść go, to ten». Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Od tego dnia duch Pański opanował Dawida.

Oto Słowo Boże

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

PSALM RESPONSORYJNY

Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6 (R.: por. 1b)

Refren:
Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

 

Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.

Refren...

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Refren…

Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi.

Refren…

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną 
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana 
po najdłuższe czasy.

Refren…

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

DRUGIE CZYTANIE

Powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus

  Ef 5, 8-14

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan

Bracia:
Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości. Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu. I nie miejcie udziału w bezowocnych uczynkach ciemności,
a raczej piętnując je, nawracajcie tamtych. O tym bowiem, co się u nich dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Natomiast wszystkie te rzeczy, gdy są piętnowane, stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem.

Dlatego się mówi: «Zbudź się, o śpiący, i powstań z martwych, a zajaśnieje ci Chrystus».

Oto Słowo Boże

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 J 8, 12

AKLAMACJA PRZED EWANGELIĄ

Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

Ja jestem światłością świata,
kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

 

✠   Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Uzdrowienie niewidomego od urodzenia

J 9, 1-41

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia.

Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata».

To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się
w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc.

A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem».

Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?»

On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem».

Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto
i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę».

Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok».

Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie».

Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?»

Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi».

Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić».

Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz.

Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział:
«A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie».
On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon.

A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».

Oto słowo Pańskie.

______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Niedzielna liturgia Słowa do odsłuchania

(wersja wideo)

<<TUTAJ>>

______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

  • Lecture du premier livre de Samuel

    En ces jours-là,
        le Seigneur dit à Samuel :
    « Prends une corne que tu rempliras d’huile, et pars !
    Je t’envoie auprès de Jessé de Bethléem,
    car j’ai vu parmi ses fils mon roi. »
        Lorsqu’ils arrivèrent et que Samuel aperçut Éliab,
    il se dit :
    « Sûrement, c’est lui le messie,
    lui qui recevra l’onction du Seigneur ! »
        Mais le Seigneur dit à Samuel :
    « Ne considère pas son apparence ni sa haute taille,
    car je l’ai écarté.
    Dieu ne regarde pas comme les hommes :
    les hommes regardent l’apparence,
    mais le Seigneur regarde le cœur. »
        Jessé présenta ainsi à Samuel ses sept fils,
    et Samuel lui dit :
    « Le Seigneur n’a choisi aucun de ceux-là. »
        Alors Samuel dit à Jessé :
    « N’as-tu pas d’autres garçons ? »
    Jessé répondit :
    « Il reste encore le plus jeune,
    il est en train de garder le troupeau. »
    Alors Samuel dit à Jessé :
    « Envoie-le chercher :
    nous ne nous mettrons pas à table
    tant qu’il ne sera pas arrivé. »
        Jessé le fit donc venir :
    le garçon était roux, il avait de beaux yeux, il était beau.
    Le Seigneur dit alors :
    « Lève-toi, donne-lui l’onction : c’est lui ! »
        Samuel prit la corne pleine d’huile,
    et lui donna l’onction au milieu de ses frères.
    L’Esprit du Seigneur s’empara de David à partir de ce jour-là.

       – Parole du Seigneur.

  • Refrain psalmique : (cf. Ps 22, 1)

    Le Seigneur est mon berger :
    rien ne saurait me manquer.

    Le Seigneur est mon berger :
    je ne manque de rien.
    Sur des prés d’herbe fraîche,
    il me fait reposer.

    Il me mène vers les eaux tranquilles
    et me fait revivre ;
    il me conduit par le juste chemin
    pour l’honneur de son nom.

    Si je traverse les ravins de la mort,
    je ne crains aucun mal,
    car tu es avec moi :
    ton bâton me guide et me rassure.

    Tu prépares la table pour moi
    devant mes ennemis ;
    tu répands le parfum sur ma tête,
    ma coupe est débordante.

    Grâce et bonheur m’accompagnent
    tous les jours de ma vie ;
    j’habiterai la maison du Seigneur
    pour la durée de mes jours.

  • Lecture de la lettre de saint Paul apôtre aux Éphésiens

    Frères,
        autrefois, vous étiez ténèbres ;
    maintenant, dans le Seigneur, vous êtes lumière ;
    conduisez-vous comme des enfants de lumière
        – or la lumière
    a pour fruit tout ce qui est bonté, justice et vérité –
        et sachez reconnaître
    ce qui est capable de plaire au Seigneur.
        Ne prenez aucune part aux activités des ténèbres,
    elles ne produisent rien de bon ;
    démasquez-les plutôt.
        Ce que ces gens-là font en cachette,
    on a honte même d’en parler.
        Mais tout ce qui est démasqué
    est rendu manifeste par la lumière,
        et tout ce qui devient manifeste est lumière.
    C’est pourquoi l’on dit :
    Réveille-toi, ô toi qui dors,
    relève-toi d’entre les morts,
    et le Christ t’illuminera.

        – Parole du Seigneur.

  • Acclamation : (Jn 8, 12)

    Gloire et louange à toi
    Seigneur Jésus. !

    Moi, je suis la lumière du monde, dit le Seigneur.
    Celui qui me suit aura la lumière de la vie.
    Gloire et louange à toi
    Seigneur Jésus !

    Évangile de Jésus Christ selon saint Jean

    En ce temps-là,
    en sortant du Temple,
        Jésus vit sur son passage
    un homme aveugle de naissance.
        Ses disciples l’interrogèrent :
    « Rabbi, qui a péché, lui ou ses parents,
    pour qu’il soit né aveugle ? »
        Jésus répondit :
    « Ni lui, ni ses parents n’ont péché.
    Mais c’était pour que les œuvres de Dieu
    se manifestent en lui.
        Il nous faut travailler aux œuvres de Celui qui m’a envoyé,
    tant qu’il fait jour ;
    la nuit vient où personne ne pourra plus y travailler.
        Aussi longtemps que je suis dans le monde,
    je suis la lumière du monde. »
        Cela dit, il cracha à terre
    et, avec la salive, il fit de la boue ;
    puis il appliqua la boue sur les yeux de l’aveugle,
        et lui dit :
    « Va te laver à la piscine de Siloé »
    – ce nom se traduit : Envoyé.
    L’aveugle y alla donc, et il se lava ;
    quand il revint, il voyait.

        Ses voisins, et ceux qui l’avaient observé auparavant
    – car il était mendiant –
    dirent alors :
    « N’est-ce pas celui qui se tenait là pour mendier ? »
        Les uns disaient :
    « C’est lui. »
    Les autres disaient :
    « Pas du tout, c’est quelqu’un qui lui ressemble. »
    Mais lui disait :
    « C’est bien moi. »
        Et on lui demandait :
    « Alors, comment tes yeux se sont-ils ouverts ? »
        Il répondit :
    « L’homme qu’on appelle Jésus a fait de la boue,
    il me l’a appliquée sur les yeux et il m’a dit :
    ‘Va à Siloé et lave-toi.’
    J’y suis donc allé et je me suis lavé ;
    alors, j’ai vu. »
        Ils lui dirent :
    « Et lui, où est-il ? »
    Il répondit :
    « Je ne sais pas. »

        On l’amène aux pharisiens, lui, l’ancien aveugle.
        Or, c’était un jour de sabbat que Jésus avait fait de la boue
    et lui avait ouvert les yeux.
        À leur tour, les pharisiens lui demandaient comment il pouvait voir.
    Il leur répondit :
    « Il m’a mis de la boue sur les yeux, je me suis lavé,
    et je vois. »
        Parmi les pharisiens, certains disaient :
    « Cet homme-là n’est pas de Dieu,
    puisqu’il n’observe pas le repos du sabbat. »
    D’autres disaient :
    « Comment un homme pécheur
    peut-il accomplir des signes pareils ? »
    Ainsi donc ils étaient divisés.
        Alors ils s’adressent de nouveau à l’aveugle :
    « Et toi, que dis-tu de lui,
    puisqu’il t’a ouvert les yeux ? »
    Il dit :
    « C’est un prophète. »
        Or, les Juifs ne voulaient pas croire
    que cet homme avait été aveugle
    et que maintenant il pouvait voir.
    C’est pourquoi ils convoquèrent ses parents
        et leur demandèrent :
    « Cet homme est bien votre fils,
    et vous dites qu’il est né aveugle ?
    Comment se fait-il qu’à présent il voie ? »
        Les parents répondirent :
    « Nous savons bien que c’est notre fils,
    et qu’il est né aveugle.
        Mais comment peut-il voir maintenant,
    nous ne le savons pas ;
    et qui lui a ouvert les yeux,
    nous ne le savons pas non plus.
    Interrogez-le,
    il est assez grand pour s’expliquer. »
        Ses parents parlaient ainsi
    parce qu’ils avaient peur des Juifs.
    En effet, ceux-ci s’étaient déjà mis d’accord
    pour exclure de leurs assemblées
    tous ceux qui déclareraient publiquement que Jésus est le Christ.
        Voilà pourquoi les parents avaient dit :
    « Il est assez grand, interrogez-le ! »

        Pour la seconde fois,
    les pharisiens convoquèrent l’homme qui avait été aveugle,
    et ils lui dirent :
    « Rends gloire à Dieu !
    Nous savons, nous, que cet homme est un pécheur. »
        Il répondit :
    « Est-ce un pécheur ?
    Je n’en sais rien.
    Mais il y a une chose que je sais :
    j’étais aveugle, et à présent je vois. »
        Ils lui dirent alors :
    « Comment a-t-il fait pour t’ouvrir les yeux ? »
        Il leur répondit :
    « Je vous l’ai déjà dit,
    et vous n’avez pas écouté.
    Pourquoi voulez-vous m’entendre encore une fois ?
    Serait-ce que vous voulez, vous aussi, devenir ses disciples ? »
        Ils se mirent à l’injurier :
    « C’est toi qui es son disciple ;
    nous, c’est de Moïse que nous sommes les disciples.
        Nous savons que Dieu a parlé à Moïse ;
    mais celui-là, nous ne savons pas d’où il est. »
        L’homme leur répondit :
    « Voilà bien ce qui est étonnant !
    Vous ne savez pas d’où il est,
    et pourtant il m’a ouvert les yeux.
        Dieu, nous le savons, n’exauce pas les pécheurs,
    mais si quelqu’un l’honore et fait sa volonté, il l’exauce.
        Jamais encore on n’avait entendu dire
    que quelqu’un ait ouvert les yeux à un aveugle de naissance.
        Si lui n’était pas de Dieu,
    il ne pourrait rien faire. »
        Ils répliquèrent :
    « Tu es tout entier dans le péché depuis ta naissance,
    et tu nous fais la leçon ? »
    Et ils le jetèrent dehors.

        Jésus apprit qu’ils l’avaient jeté dehors.
    Il le retrouva et lui dit :
    « Crois-tu au Fils de l’homme ? »
        Il répondit :
    « Et qui est-il, Seigneur,
    pour que je croie en lui ? »
        Jésus lui dit :
    « Tu le vois,
    et c’est lui qui te parle. »
        Il dit :
    « Je crois, Seigneur ! »
    Et il se prosterna devant lui.

        Jésus dit alors :
    « Je suis venu en ce monde pour rendre un jugement :
    que ceux qui ne voient pas
    puissent voir,
    et que ceux qui voient
    deviennent aveugles. »
        Parmi les pharisiens, ceux qui étaient avec lui
    entendirent ces paroles et lui dirent :
    « Serions-nous aveugles, nous aussi ? »
        Jésus leur répondit :
    « Si vous étiez aveugles,
    vous n’auriez pas de péché ;
    mais du moment que vous dites : ‘Nous voyons !’,
    votre péché demeure. »

        – Acclamons la Parole de Dieu.

     

    OU LECTURE BREVE

  • Évangile de Jésus Christ selon saint Jean

    En ce temps-là,
    en sortant du Temple,
        Jésus vit sur son passage
    un homme aveugle de naissance.
        Il cracha à terre
    et, avec la salive, il fit de la boue ;
    puis il appliqua la boue sur les yeux de l’aveugle,
        et lui dit :
    « Va te laver à la piscine de Siloé »
    – ce nom se traduit : Envoyé.
    L’aveugle y alla donc, et il se lava ;
    quand il revint, il voyait.

        Ses voisins, et ceux qui l’avaient observé auparavant
    – car il était mendiant –
    dirent alors :
    « N’est-ce pas celui qui se tenait là pour mendier ? »
        Les uns disaient :
    « C’est lui. »
    Les autres disaient :
    « Pas du tout, c’est quelqu’un qui lui ressemble. »
    Mais lui disait :
    « C’est bien moi. »
        On l’amène aux pharisiens, lui, l’ancien aveugle.
    Or, c’était un jour de sabbat que Jésus avait fait de la boue
    et lui avait ouvert les yeux.
        À leur tour, les pharisiens lui demandaient comment il pouvait voir.
    Il leur répondit :
    « Il m’a mis de la boue sur les yeux, je me suis lavé,
    et je vois. »
        Parmi les pharisiens, certains disaient :
    « Cet homme-là n’est pas de Dieu,
    puisqu’il n’observe pas le repos du sabbat. »
    D’autres disaient :
    « Comment un homme pécheur
    peut-il accomplir des signes pareils ? »
    Ainsi donc ils étaient divisés.
        Alors ils s’adressent de nouveau à l’aveugle :
    « Et toi, que dis-tu de lui,
    puisqu’il t’a ouvert les yeux ? »
    Il dit :
    « C’est un prophète. »
        Ils répliquèrent :
    « Tu es tout entier dans le péché depuis ta naissance,
    et tu nous fais la leçon ? »
    Et ils le jetèrent dehors.

        Jésus apprit qu’ils l’avaient jeté dehors.
    Il le retrouva et lui dit :
    « Crois-tu au Fils de l’homme ? »
        Il répondit :
    « Et qui est-il, Seigneur,
    pour que je croie en lui ? »
        Jésus lui dit :
    « Tu le vois,
    et c’est lui qui te parle. »
        Il dit :
    « Je crois, Seigneur ! »
    Et il se prosterna devant lui.

        – Acclamons la Parole de Dieu.

Szczegóły

  • Data: 23 lutego, 2025
  • Czas:
    12:30 - 13:30 CET